Europa już buduje z myślą o wartości. Choć nie zawsze
Europie nie brakuje wiedzy o tym, jak budować dobrą infrastrukturę. Brakuje jedynie konsekwencji w jej stosowaniu.
W całej Europie organy publiczne, miasta i instytucje krajowe mają już dostęp do narzędzi mierzących to, co naprawdę ważne: trwałość, wpływ na emisję CO₂, koszty utrzymania, bezpieczeństwo i wartość długoterminową. W wielu miejscach narzędzia te są aktywnie wykorzystywane.
Mimo to w wielu krajach projekty nadal bardzo często przyznaje się głównie na podstawie ceny. Ta sprzeczność między wartością a kosztem leży u podstaw europejskiego problemu infrastrukturalnego. Na papierze Europa jest światowym liderem zrównoważonych i odpowiedzialnych zamówień. W praktyce jednak logika „najniższa cena przede wszystkim” wciąż dominuje w wielu decyzjach podejmowanych w wielu krajach europejskich.
Przyjrzyjmy się pokrótce rozwiązaniom, które już funkcjonują.
Europejskie ramy prawne już wspierają decyzje stawiające wartość na pierwszym miejscu
Od 2014 roku unijne przepisy dotyczące zamówień publicznych pozwalają organom udzielać zamówień na podstawie „oferty najkorzystniejszej ekonomicznie”. Ramy te wyraźnie umożliwiają ocenę ofert według kosztu cyklu życia, wpływu na środowisko, jakości i efektywności.
Innymi słowy, prawo europejskie nie wymaga wyboru najniższej ceny. Pozwala, a wręcz zachęca do podejmowania decyzji opartych na wartości. Oznacza to, że ramy istnieją, narzędzia istnieją i istnieje podstawa prawna. Pytanie brzmi zatem, jak często są one naprawdę wykorzystywane.
Nordyckie miasta pokazują, jak podejście stawiające wartość na pierwszym miejscu wygląda w praktyce
Niektóre z najbardziej zaawansowanych miast Europy wyszły już daleko poza zamówienia zorientowane na cenę.
W Oslo duże publiczne projekty budowlane muszą być realizowane jako place budowy o niskiej lub zerowej emisji. Wykonawców ocenia się pod kątem wyników klimatycznych, standardów maszyn i efektywności operacyjnej.
W Sztokholmie, Helsinkach i Kopenhadze zrównoważony rozwój oraz myślenie w kategoriach cyklu życia są wbudowane w ramy zamówień publicznych. Oferty ocenia się nie tylko według kosztu, lecz także pod kątem długoterminowego wpływu na środowisko i działalność operacyjną.
Miasta te traktują infrastrukturę jako system, który musi działać przez dziesięciolecia, a nie jako krótkoterminowa inwestycja. Efekty są widoczne w niższych emisjach, lepszych parametrach infrastruktury i większym zaufaniu społecznym.
Koszty cyklu życia nie są już eksperymentem
O kosztach cyklu życia często mówi się tak, jakby były zjawiskiem teoretycznym. Nie są.
Kraje takie jak Szwecja, Holandia, Niemcy i Finlandia już stosują modele LCC w przetargach na roboty publiczne. Modele te obliczają nie tylko koszt budowy, lecz także koszty utrzymania, zużycia energii, modernizacji i zakończenia eksploatacji. Prawidłowo zastosowane często odwracają ocenę „tańszych” ofert i pokazują, które propozycje są rzeczywiście ekonomiczne w dłuższym okresie.
Badania OECD i instytucji UE konsekwentnie wskazują, że obiekty projektowane z myślą o trwałości i utrzymaniu znacząco obniżają łączne koszty w całym okresie użytkowania.
To nie ideologia ani mit. To zwykła, prosta arytmetyka.
Nawet konserwatywne systemy testują modele oparte na wartości
Zamówienia stawiające wartość na pierwszym miejscu nie ograniczają się do nordyckich liderów. W Grecji pilotażowe projekty sektora publicznego wykorzystujące rachunek kosztów cyklu życia i kryteria środowiskowe pokazały, jak szersza ocena może zmienić wynik konkurencji. Oferty, które początkowo wydawały się drogie, okazywały się najbardziej opłacalne po uwzględnieniu wpływu długoterminowego.
Podobne pilotaże prowadzone są we Włoszech, Hiszpanii i Europie Środkowej, często przy wsparciu programów finansowanych przez UE. Schemat jest jasny: gdy mierzy się wartość, zmieniają się zachowania.
Dlaczego więc nadal wygrywa najniższa cena?
Skoro narzędzia istnieją, dlaczego tak wiele projektów wciąż domyślnie wybiera najniższą cenę? Trzy przyczyny powtarzają się szczególnie często.
- Po pierwsze: ryzyko polityczne. Najniższą cenę łatwo obronić. Decyzje oparte na wartości wymagają wyjaśnienia.
- Po drugie: zdolność instytucjonalna. Analizy cyklu życia i ocena zrównoważonego rozwoju wymagają kompetencji, danych i systemów, których nie każdy organ lub kraj w pełni się już dopracował.
- Po trzecie: krótkoterminowa presja na władze. Budżety są roczne. Kadencje wyborcze krótkie. Budowa infrastruktury trwa długo. Bodźce rzadko są ze sobą zgodne.
Dlatego decydenci sięgają po to, co wydaje się bezpieczne: najniższą liczbę w arkuszu kalkulacyjnym.
Czy Europa utknęła między wiedzą a przyzwyczajeniem?
Musimy to obiektywnie ocenić i zaakceptować – będzie to decydujący pierwszy krok w mierzeniu się z tą niewygodną rzeczywistością.
Europa wie, jak budować lepszą infrastrukturę. Ma sprawdzone modele. Ma ramy prawne. Ma udane studia przypadków. Stare nawyki wciąż jednak dominują w zbyt wielu decyzjach. A luka między wiedzą a praktyką kosztuje Europę miliardy – w utrzymaniu, emisjach, zatorach komunikacyjnych, bezpieczeństwie i utraconej konkurencyjności.
Prowadzi nas to bezpośrednio do kolejnego pytania: co właściwie dzieje się, gdy górę bierze myślenie oparte na najniższej cenie? To właśnie wtedy zaczynają się rzeczywiste koszty. I właśnie nad zmianą tego podejścia kraje oraz wszyscy uczestnicy branży infrastrukturalnej muszą pracować wspólnie.
Bibliografia:
- International Institute for Sustainable Development – IISD (2022).
https://www.iisd.org/articles/deep-dive/advancing-green-public-procurement-and-low-carbon-procurement-europe-insights - Komisja Europejska, Guidance on Public Investment into Sustainable Infrastructure Projects (2022).
https://single-market-economy.ec.europa.eu/document/download/98b904a2-d688-4592-aaf6-a76ead62b7c8_en - Orfanidou, Varvara, Rachaniotis, Nikolaos, Tsoulfas, Giannis i Chondrokoukis, Gregory (2023). Life Cycle Costing Implementation in Green Public Procurement: A Case Study from the Greek Public Sector. Sustainability, 15, 2817. 10.3390/su15032817.
- Kahlenborn, Walter; Christine Moser; Joep Frijdal i Michael Essig (2011): Strategic Use of Public Procurement in Europe – Final Report to the European Commission MARKT/2010/02/C. Berlin: adelphi.